Punkt kontrolny – ocena stanu mojej skóry.

Moją przygodę z naturalną pielęgnacją skóry zaczęłam pół roku temu, gdy straciłam wiarę w możliwości leczenia dermatologicznego i postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczęłam interesować się tym problemem od jego źródła po wpływ kosmetyków na poprawę lub zaostrzenia stanu cery. Teraz wiem, że leczenie dermatologiczne samo w sobie nic nie da jeśli nie będzie podparte odpowiednią pielęgnacją, o czym w moim przypadku dermatolodzy zapominali poinformować i pokierować w odpowiednim kierunku.

Nie zamierzam was odwodzić od takiego leczenia. Jestem pewna, że dobry dermatolog potrafi skutecznie pomóc w problemach skórnych, jednak ja na takiego niestety w ciągu 5 lat nie trafiłam. Chciałabym natomiast zwrócić waszą uwagę na to jak ważna i niezbędna jest pielęgnacja jako uzupełnienie każdego leczenia.

Od tamtego czasu nie stosuję żadnych leków zewnętrznych ani wewnętrznych. Początkowo po odstawieniu kremów z retinoidami widoczne było intensywne pogorszenie stanu skóry. Była ona cienka, odwodniona z łuszczącym się naskórkiem i widocznymi drobnymi zmarszczkami na czole oraz między brwiami, łatwo było ją podrażnić. Stale na skórze pojawiały się nowe stany zapalne, które długo się goiły pozostawiając po sobie mocne blizny.

Jak było przed…

Po zmianie pielęgnacji na naturalną uwzględniającą rytm dobowy oraz miesięczny (jeśli jeszcze nie przeczytałaś odsyłam TUTAJ i TUTAJ). Ograniczenie ilość stosowanych kosmetyków do niezbędnego minimum, stopniowe wprowadzanie nowych substancji stopniowo uspokajało moją skórę. Po drodze było kilka pomyłek i błędów jak na przykład OCM, które strasznie mnie podrażniło. Mniej więcej od września stosuję tych samych kosmetyków. Poniżej możecie zobaczyć jakie zmiany zaszły w wyglądzie mojej skóry po niecałych 4 miesiącach.

stan-skory

Jak jest teraz…

Kosmetyki bardzo dobrze poradziły sobie z odwodnieniem. Nie odczuwam po umyciu twarzy dyskomfortu w postaci swędzenia i nadmiernego ściągnięcia skóry. Odbudowana została bariera hydrolipidowej skóry co naturalne wpłynęło na jej nawilżenie, odżywienie i zmniejszyło skłonność do podrażnień. W efekcie łojotok także zmalał, a trądzik osłabł na sile. Dodatkowym atutem jest poprawa gęstości i elastyczności skóry.  Drobne zmarszczki na czole, oraz między brwiami są praktycznie niewidoczne, a skóra jest ładnie napięta.

A jak wyglądają wasze doświadczenia z pielęgnacją i leczeniem skóry trądzikowej?

Per.Skin.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s