Przygotuj skórę na wiosnę! Czyli RYTM ROCZNY w pielęgnacji.

Jak to zwykło się mówić – Nowy Rok nowa ja! Co prawda już prawie połowa lutego, więc grubo po nowym roku, jednak w mojej pielęgnacji rok rozpoczyna się wiosną, a ta zawita niebawem. Już nie mogę się doczekać, a wy?

Jak wiecie moja pielęgnacja opiera się na systematycznej obserwacji i ocenie stanu skóry. Opracowując pielęgnacyjną rutynę w pierwszej kolejności biorę pod uwagę aktualne potrzeby skóry związane jej rytmem dobowym i miesięcznym skóry (dla niewtajemniczonych – o rytmie dobowym przeczytasz TUTAJ, a o rytmie miesięcznym TUTAJ). Kolejnym czynnikiem wpływającym na konieczność zmiany pielęgnacji jest RYTM ROCZNY, czyli zmieniające się pory roku. Dzieje się tak rzecz jasna w związku ze zmieniającymi się warunkami atmosferycznymi, przed którymi skóra ma za zadanie nas chronić. W ciągu roku zmienia się przede wszystkim wilgotność powietrza, temperatura oraz poziom promieniowania UV.

Zimą większość czasu przebywany w ogrzewanych pomieszczeniach. W efekcie skórze może brakować dotlenienia i witalności. Brak słońca sprawia, że skóra jest blada, znacznie bardziej widoczne są na niej zaczerwienienia i zasinienia, szczególnie pod oczami. Mróz i wiatr z kolei powodują przesuszenie, przez co skóra staje się matowa i szorstka. Oczywiście to w jakim stanie jest Twoja skóra w dużej mierze zależy od tego jak dbałaś o nią zimą. Z reguły, gdy zima dała skórze w kość jest ona osłabiona, matowa i poszarzała, a bardzo często również odwodniona. Zatem skóra będzie potrzebowała solidnej dawki odżywienia i substancji, które pobudzą ją do regeneracji i odbudują poziom nawilżenia. Dzięki temu skóra odzyska ładny koloryt i promienny wygląd.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja skóry wiosną?

Głęboko oczyszczaj.

Szczególnie zimą powietrze w Polsce pozostawia wiele do życzenia, dlatego wiosną warto zafundować skórze dogłębne oczyszczanie. W domowym SPA możemy zafundować sobie peeling mechaniczny, lub enzymatyczny w przypadku cer wrażliwych i trądzikowych. Dobrze sprawdzą się również kosmetyki z kwasami np kwasem salicylowym, fitowym, migdałowym, mlekowych, lub azelainowym, choć tutaj zalecam ostrożność. Pamiętajcie, że kwasy niewłaściwie stosowane mogą powodować poważne podrażnienia i przebarwienia! Niskie stężenie kwasów znajdziecie w żelach, tonikach i kremach (2-5%), nieco wyższe stężenie może znaleźć się w maskach i peelingach (ok. 10%), najsilniejesze kosmetyki z kwasami dostępne są w aptekach(np. SKINOREN). Z takimi kosmetykami już nie ma żartów. Jeśli więc nie wiesz zbyt wiele na ich temat lepiej zgłoś się do dobrego gabinetu kosmetycznego, gdzie specjalista dobierze indywidualnie do Twojego typu i stanu skóry odpowiedni rodzaj i stężenie kwasu.

Skoro już była mowa specjalistycznych zabiegach to oprócz zabiegów z kwasami warto poddać się peelingowi kawitacyjnemu np. z sonofrezą lub jonofrezą, czyli zabiegami, które oprócz oczyszczenia dadzą skórze konkretny zastrzyk witamin i pobudzą ją do regeneracji. Świetnie sprawdzi się także oksybrazja, czyli peeling tlenowo-wodny, lub mikrodermabrazja – peeling kryształkami korundu.

Szukaj kosmetyków o lekkiej konsystencji.

Wiosenne kosmetyki powinny mieć lżejszą konsystencję od tych zimowych. Oczywiście idealna receptura dla wszystkich nie istnieje, a wszystko uzależnione jest od Twojego typu skóry (cery suche nadal mogą lubić się z tłustymi kremami). Jeśli zdecydujesz się na formułę olejową zwróć uwagę na rodzaj oleju który zawiera. Wiosną lepiej sprawdzą się oleje schnące lub półschnące. Brzmi tajemniczo? Zapraszam do lektury TUTAJ. Takie oleje szybciej wnikną w głąb skóry, dzięki temu zapobiegniesz efektowi nadmiernego świecenia się skóry. Jeśli posiadasz cerę tłustą, ale odwodnioną, nie rezygnuj z olejów. Wybieraj natomiast te schnące o składzie zbliżonym do naturalnego składu łoju skóry (np. olej z pachnotki). Pozwoli to szybciej odbudować płaszcz ochronny skóry (bariera hydrolipidowa).

Daj skórze witaminowego kopa!

W wieczornej pielęgnacji skup się na jej odżywieniu. Dzięki temu pobudzisz ją do intensywnej regeneracji. Zafunduj skórze solidną porcję witaminy C, E i F, koenzymu Q10 oraz kwasu hialuronowego.

Wklepuj i masuj!

Nic tak nie pobudza mikrokrążenia jak porządny masaż… Dzięki temu składniki kosmetyków łatwiej i szybciej dotrą w głąb skóry.

Mój plan na wiosenną pielęgnację jest w trakcie tworzenia i niebawem pojawi się na blogu. Tymczasem może podzielicie się waszymi planami?

Aby nie ominął Cię kolejny artykuł obserwuj mojego bloga, profil na FACEBOOK, INSTAGRAM  lub  G+

Per.Skin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s